Lato o smaku miłości (recenzja)
Edyta Świętek to autorka, która tworzy cudowne sagi osadzone na tle historycznym. Tym razem, za namową wydawnictwa autorka postanowiła napisać coś innego. „Lato o smaku miłości” to udana jednotomówka. Jej akcja została osadzona w niewielkim miasteczku Lubomierz. Być może niektórym z Was skojarzy się to miejsce z serialem „Sami swoi”.
Fabuła rozpoczyna się od spektakularnego wydarzenia. Główna bohaterka Wiktoria ucieka sprzed ołtarza. Nie wie co ma dalej robić. Z pomocą przychodzi jej ukochana babcia, która zaprasza dziewczynę do swojego domu.
W Lubomierzu Wiktoria spotyka swoją pierwszą miłość. Sebastian Kamyk znów próbuje ją uwieść. Niestety nie jest z nią szczery.
Co będzie dalej? Przekonajcie się sami.
„Lato o smaku miłości” to świetnie wymyślona, skonstruowana i poprowadzona historia. O miłości, przyjaźni, zdradzie. Przyjemnie się ją czyta. Czas przy niej płynie szybko.
Idealna lektura na upalny dzień spędzony na leżaku pod parasolem.
Wydawnictwo: Mando